Kaczor ciężko ranny przez ludzką głupotę (drastyczne zdjęcia)

Już z daleka widać było że jego dziób ma nienaturalny kształt, a na szyi ma dziwną niebieską obrączkę. Odłowienie go nie było łatwym zdaniem. Na szczęście w końcu udało się bezpiecznie zwabić i złapać ptaka. Po wstępnych oględzinach okazało się, że ciężką ranę spowodowała wyrzucona przez kogoś plastikowa opaska na butelkę, a kaczor próbując się uwolnić… złamał część dzioba.

Reklama

Jak informują strażnicy miejscy z Warszawy, 7 marca w południe do Ekopatrolu, od jednej z mieszkanek Bielan dotarła informacja o rannym kaczorze pływającym w Parku Stawy Kellera.

Strażniczka i strażnik natychmiast udali się na miejsce. Przy akwenie zastali kobietę, która wezwała straż miejską, a po stawie pływał kaczor. Już z daleka funkcjonariusze zauważyli że jego dziób ma nienaturalny kształt, a na szyi ma dziwną niebieską obrączkę. Odłowienie go nie było łatwym zdaniem – okoliczni mieszkańcy oraz Pani, która wezwała Ekopatrol starali się zachęcić rannego ptaka, aby ten podpłynął do brzegu. Na szczęście funkcjonariuszom udało się bezpiecznie zwabić i odłowić ptaka. Po wstępnych oględzinach okazało się, że ciężką ranę spowodowała… wyrzucona przez kogoś plastikowa opaska na butelkę. Kaczor prawdopodobnie włożył w nią głowę i próbując się uwolnić złamał dolną część dzioba – relacjonują strażnicy miejscy. 

Funkcjonariusze niezwłocznie przewieźli ranne zwierzę do Ptasiego Azylu. Pracownicy obiecali im, że zrobią wszystko co w ich mocy aby ranny ptak mógł wrócić zdrowy do środowiska naturalnego.

Ze względu na drastyczność, zdjęcia ran kaczora widoczne są dopiero po kliknięciu na miniaturkę.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Tysiąc wagonów śmieci z lasu

Przez ludzką bezmyślność zaskroniec utkwił w puszce!

Fot., źródło Straż Miejska Warszawa

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *