Zwierzęta “na bombie” ;-)

Ten tekst jest… dozwolony od lat 18! Okazuje się bowiem, że legendarne imprezy to nie jest tylko domena człowieka, a używki to nie jest zdobycz naszej cywilizacji. Od niepamiętnych czasów ludzie próbowali wprawić się w odmienny stan świadomości za pomocą rozmaitych substancji. I tak samo robią to też różne zwierzęta!

Reklama

W zakamarkach internetu można doszukać się wielu przykładów zwierząt, raczących się alkoholem, ale kto podejrzewałby, że pracowite pszczoły mogą być “na bombie”! Podczas zbierania nektaru robotnice podjadają, a drożdże w ich przewodzie pokarmowym robią swoje. Na szczęście “nabzykana” pszczoła nie wszczyna awantur, ale zapada w stan odrętwienia. Niestety, badań nad kacem u pszczół jeszcze nikt się jeszcze nie podjął. Może sekret kryje się w odżywczym miodzie – zastanawia się Katarzyna Walowska z wrocławskiego zoo.

Również niewinnie wyglądające delfiny lubią używki. BBC w filmie pokazało “Pass the puffer” jak chwytają one rybę rozdymkę, po czym każdy delfin delikatnie ją naciska, a następnie przekazuje kolejnemu niczym indiańską fajkę pokoju. Cóż jest w tym niezwykłego? Otóż okazuje się, że zwiększenie rozmiarów ciała to nie jedyna obrona rozdymki – zaatakowana, wypuszcza neurotoksynę, która mogłaby być zabójcza, jednak delfiny najwyraźniej wiedzą, jak dozować sobie przyjemność. Zaobserwowano, że po takiej “sesji “młode osobniki ustawiały się pionowo, pyskiem w kierunku powierzchni. Zdawało się, że z fascynacją podziwiały refleksy na wodzie. 

Jak wiadomo, do tej pory nie wyjaśniono tajemnicy kręgów w zbożu, natomiast wiemy już, kto tworzy kręgi w polu maków (hodowanych w celach medycznych) w Australii. Są to kuzynki kangurów– walabie, które wskutek spożycia opioidów najpierw błądzą w polu, po czym padają jak stały. W tym kraju powstaje blisko 50 procent legalnego opium, więc problem “zakręconych” walabii (a także owiec) został zauważony przez tamtejszy rząd.

Z kolei kolumbijski rząd onegdaj rozważał pomysł desantu brygady antynarkotykowej składającej się z… gąsienic motyla Eloria noyesi, aby zwalczać nielegalne plantacje koki. Kokaina, uważana za jeden z najgroźniejszych narkotyków, to naturalny pestycyd rośliny zwanej koką. W większości przypadków działa, ale gąsienice tego motyla z powodzeniem trawią niebezpieczne liście, mogłyby zatem pomóc. 

A jeśli o byciu “na haju” mowa, to wiecie skąd się wzięła wizja latających reniferów w zaprzęgu św. Mikołaja?

Okazuje się, że same zwierzęta mogłyby wiele nam o tym opowiedzieć… Na dalekiej północy rośnie pewien gatunek grzyba, którym raczą się rogacze. Grzyb zawiera muscimol, substancję toksyczną dla ludzi, jednak kopytni mieszkańcy północy mogą go bezpiecznie przetrawić. Po takiej sesji zwierzęta zachowują się, mówiąc delikatnie, dość specyficznie. Syberyjscy szamani, by osiągnąć reniferowy stan umysłu – popijają mocz tych zwierząt, które spożyły grzyba. Nie próbujcie tego robić. Nawet jeśli jesteście w posiadaniu grzyba i renifera –  podsumowuje Katarzyna Walowska.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Ukryta w torfie żuchwa przetrwała nawet kilka tysięcy lat!

Zródło zoo.wroclaw.pl

 

Reklama