Dziś obchodzimy święto krwiopijców

Latem spędzenie wieczoru w ogródku, na balkonie, w parku, nad wodą czy gdziekolwiek na łonie natury byłoby czystą przyjemnością, gdy nie ONE. To najbardziej irytujące i znienawidzone owady w naszym kraju. Po ich ukąszeniu skóra nas swędzi, ich natrętne bzyczenie potrafi skutecznie zirytować, a w nocy spowodować bezsenność. Jeśli jeszcze nie zgadliście, o jakich owadach mowa, to przypominamy, że dziś (20 sierpnia) przypada Dzień Komara, czyli święto najbardziej irytujących owadów.

Reklama

Choć brzmi to zabawnie, to święto jest całkiem poważne i zostało ustanowione na pamiątkę doktora Ronalda Rossa. Laureat Nagrody Nobla z dziedziny medycyny (1902 rok) w 1897 roku odkrył, że samice komarów przenoszą malarię między ludźmi.

Jak informuje, Główny Inspektor Sanitarny, warunki panujące w naszym klimacie (umiarkowany przejściowy) są niewystarczające do rozwoju innych gatunków tych owadów, które występują w innych rejonach świata (np. w Afryce, Azji, Ameryce) i tam są przyczyną wielu groźnych dla człowieka chorób zakaźnych (np. malarii, żółtej gorączki, gorączki Denga itp.).

W obecnej, powodziowej sytuacji Polski, z całą pewnością ogromne rozlewiska wód rzecznych będą podlegały długiemu opadaniu, a jako woda stojąca, będą stanowiły miejsca namnażania się komarów. Do rozwoju komarów potrzebna jest bowiem woda. Mimo tego, obecnie nie ma w Polsce ryzyka zakażenia się żadną groźną chorobą zakaźną przenoszoną przez komary regularnie występujące na naszym terytorium, nawet jeśli ich ilość będzie zwielokrotniona w warunkach np. podtopień. Pomimo braku zagrożenia wystąpienia choroby zakaźnej przenoszonej przez komary w Polsce, duże skupiska tych owadów mogą stanowić uciążliwość dla ludzi oraz zwierząt z terenów zalewowych. Dlatego też Główny Inspektor Sanitarny zaleca następujące metody ochrony przed komarami:

  1.  unikanie przebywania na zewnątrz pomieszczeń w porach największej aktywności komarów (poranek i wieczór),
  2. stosowanie ubrań z długimi rękawami i nogawkami,
  3.  stosowanie mechanicznych barier w oknach i drzwiach (siatki na owady lub moskitiery), które będą uniemożliwiać przedostawanie się owadów do domów przez otwarte okna i drzwi,
  4.  stosowanie dostępnych w sklepach preparatów odstraszających komary. Środki te dostępne są w różnych postaciach:
  • repelenty do stosowania bezpośrednio na ubranie lub skórę – w postaci sprayu, płynu, mleczka, kremu, żelu lub chusteczek,
  • elektrofumigator – urządzenie przeznaczone do pomieszczeń; umieszcza się je w gniazdku elektrycznym; do urządzenia podłącza się bądź zbiorniczki z płynem lub płytki nasączone środkiem komarobójczym. Parowanie substancji (płynnej lub z płytek) zapewnia ochronę przez komarami,
  • spirale, pałeczki – przeznaczone do użytku na zewnątrz; materiał nasączony jest środkiem komarobójczym, który żarząc się działa odstraszająco,
  • lampa owadobójcza – może być stosowana zarówno w pomieszczeniach jak i na zewnątrz, również w niewielkich pomieszczeniach gospodarskich; zastosowane tu nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt promieniowanie UV oraz specjalna siatka rażąca działają bójczo,
  • środki w postaci płynu do oprysków lub zamgławiania – do użytku na zewnątrz.

Główny Inspektor Sanitarny radzi: zasady postępowania przy stosowaniu środków odstraszających komary:

  • Pryskaj „z głową”! Odstraszając komary czy inne gryzące owady, nie zapominaj o swoim zdrowiu! Produkty biobójcze, które używamy w lecie: na spacerze, podczas grilla, na wakacjach, używane w nieprawidłowy sposób, albo kupowane u nierzetelnych sprzedawców mogą nie tylko zadziałać nieprawidłowo, ale także spowodować zagrożenie dla zdrowia.
  • Kupując takie produkty, zwane repelentami, zwracaj uwagę czy produkt posiada pozwolenie na obrót – a zatem czy jest przebadany, bezpieczny i skuteczny. Brak pozwolenia = potencjalne niebezpieczeństwo. Pozwolenie znajdziesz na etykiecie produktu, ale także w urzędowym wykazie.
  • Czytaj etykietę! Na etykiecie znajdziesz wszelkie instrukcje stosowania, środki ostrożności, czas skutecznego działania i datę ważności. Nie pryskaj więcej, niż zaleca producent i sprawdź czy któryś ze składników Cię nie uczula.
  • Po powrocie do domu nie potrzebujesz już odstraszać owadów: dokładnie umyj miejsca, gdzie się popryskałeś oraz ręce.
  • Pamiętaj – zdrowy rozsądek w połączeniu z powyższymi poradami zagwarantuje nie tylko odpowiednią skuteczność produktu, ale także i Twoje bezpieczeństwo.

Co nas gryzie, kłuje i kąsa nad Wisłą?

Fot. ma charakter poglądowy. Źródło gis.gov.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *