Chcą wykrywać raka w wydychanym powietrzu

Opracowywana  na Uniwersytecie Warszawskim aparatura, która w krótkim czasie analizuje wydychane przez człowieka powietrze, może znacząco zwiększyć szanse na przeżycie dziesiątek tysięcy pacjentów. Tyle osób rocznie umiera na nowotwory złośliwe z powodu zbyt późno postawionej diagnozy. 

Reklama

Rak płuc i piersi to najczęściej występujące nowotwory odpowiednio u mężczyzn i kobiet. Dla skutecznej terapii najważniejsze jest wczesne wykrywanie tych chorób. Służące usprawnieniu tego procesu urządzenie konstruowane jest w Instytucie Fizyki Doświadczalnej Wydziału Fizyki UW. Zespół prof. dr. hab. Tadeusza Stacewicza, z Zakładu Optyki od wielu lat prowadzi badania polegające na wykorzystaniu laserów do wykrywania biomarkerów w wydychanym powietrzu. Udało się opracować skuteczne metody i urządzenia do detekcji m.in. amoniaku, którego obecność wskazuje na występowanie bakterii “Helicobacter pylori”, tlenku węgla przy chorobach płuc czy metanu w problemach jelitowych.

W 2017 roku rozpoczął się najnowszy projekt badawczy, który skupia się na identyfikowaniu formaldehydu, etanu i innych lotnych związków organicznych. Ich nadmierna obecność w wydychanym powietrzu kojarzona jest z nowotworami, przede wszystkim płuc i piersi. Formalne zakończenie projektu planowane jest na połowę 2021 roku, jednak pierwsze wyniki pojawią się o wiele wcześniej.

Bezinwazyjne, proste, skuteczne, a zarazem tanie urządzenie do badań przesiewowych mogłoby odwrócić niekorzystne trendy związane z zachorowalnością na nowotwory złośliwe. Dlatego od kilku lat intensyfikowane są prace w kierunku wykorzystania spektroskopii laserowej i innych technik do wykrywania biomarkerów poważnych chorób, w tym raka, w powietrzu wydychanym przez człowieka. Nasze urządzenie pozwoliłoby na detekcję formaldehydu w ciągu kilku minut. Zarazem jego koszt nie powinien przekroczyć kosztu zakupu fotela dentystycznego. Dlatego mogłoby ono stanąć w gabinecie internisty i służyć do prowadzenia badań przesiewowych na masową skalę – podkreśla prof. dr hab. Tadeusz Stacewicz.

Prace badawcze nad wykrywaniem formaldehydu i etanu, podobnie jak wcześniejsze prace badawcze w obszarze oznaczania biomarkerów w wydychanym powietrzu, są prowadzone przez zespół prof. dr. hab. Tadeusza Stacewicza we współpracy z naukowcami z Zespołu Detekcji Sygnałów Optycznych w Instytucie Optoelektroniki Wojskowej Akademii Technicznej. Na WAT opracowano m.in. układ pobierania próbek, który spełnia standardy medyczne.

Zestaw laboratoryjny opracowany przez zespół prof. dr hab. Tadeusza Stacewicza umożliwi prowadzenie wstępnych prac badawczych. Jednak do dalszych zaawansowanych testów potrzebne są dodatkowe środki finansowe na poziomie ok. 10 mln złotych. Pozwolą one na zbudowanie prototypów urządzenia oraz przeprowadzenie szczegółowych badań przydatności aparatu w zastosowaniach medycznych. Badania zaplanowane w ramach dotychczasowego projektu wciąż mają ograniczony zakres. Trudności ze znalezieniem finansowania projektu sprawiły, że narodził się pomysł stworzenia spółki typu spin-off, która ułatwiłaby naukowcom pozyskiwanie środków na prowadzenie badań, a także powiększenie zespołu o inżynierów, specjalistów od marketingu i pracowników administracyjnych. Działania te wspiera Uniwersytecki Ośrodek Transferu Technologii UW. Szczegóły znajdziecie na stronie Uniwersytetu Warszawskiego.

ZOBACZ TAKŻE:

Zwierzęta odporne na raka! Czy pomogą ludziom?

 

 

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *