Zuchwały napad na bank, w którym nie było pieniędzy!

Nie miał żadnej broni, w żaden sposób nie zakrył swojej twarzy, nawet nie mówił po polsku i… napadł na placówkę bankową w Bielsku-Białej przy ul. Piastowskiej. Tyle tylko, że nie było w niej gotówki. Teraz nietypowego rabusia szukają policjanci.

Reklama

Z policyjnych ustaleń wynika, że sprawcą może być obcokrajowiec, najprawdopodobniej obywatel Francji, który nie zna języka polskiego.

Mężczyzna w dniu 22 października 2018 r. w godzinach wieczornych przyjechał do Bielska-Białej i zamieszkał na terenie hostelu przy ul. Mickiewicza. Na miejsce został przyprowadzony przez dwie przypadkowe kobiety, które poznał w trakcie podróżny koleją do Bielska-Białej. Sprawca poinformował kobiety, że w czasie podróży został okradziony. Wówczas zdecydowały się one bezinteresownie mu pomóc. Zaprowadziły go do hostelu i zapłaciły za jego nocleg – relacjonują policjanci z Bielska-Białej.

Dzień później wszedł do banku i zażądał pieniędzy. Po tym jak kasjerka oświadczyła, że nie posiada gotówki, napastnik wyszedł z placówki. Nie zdołał nic ukraść. Wizerunek sprawcy zarejestrowały kamery monitoringu. Jest to mężczyzn w wieku około 30 lat, szczupły, mierzący ponad 180 cm wzrostu, o ciemnej karnacji. Podczas napadu ubrany był w całości na ciemno – w kurtkę posiadającą charakterystyczny biały napis na wysokości łopatek o treści “ATHLETIC”, ułożony w półkole.

Policjanci z Bielsko-Białej prowadzą postępowanie w sprawie usiłowania dokonania rozboju przez tego nieustalonego dotąd sprawcę. Opublikowali zdjęcia poszukiwanego mężczyzny, licząc na pomoc w ustaleniu jego personaliów. Więcej tutaj.

ZOBACZ TAKŻE:

Dobrze znany mundurowym 40-latek ukradł dziecku… plecak!

Reklama