LOT nie przejmie niemieckiego Condora?

Odtrąbiona wielkim sukcesem transakcja w ramach której Polska Grupa Lotnicza (właściciel Polskich Linii Lotniczych LOT) przejęłaby niemieckie linie lotnicze Condor może nie dojść do skutku. Wszystkiemu winny może być koronawirus.

Reklama

24 stycznia ogłoszono, że PGL przejmie niemieckiego przewoźnika, który popadł w tarapaty finansowe spowodowane upadkiem biura podróży Thomas Cook. W drugiej połowie lutego niemiecki Urząd Antymonopolowy wyraził zgodę na zawarcie tej transakcji. Wtedy wydawało się, że już nic nie stoi na przeszkodzie sfinalizowania umowy. Jednak w marcu sytuacja odwróciła się. Jak podał niemiecki dziennik Der Spiegel, polska strona zażądała od Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Energii dodatkowych wymagań. Spełnienie tych wymagań oznaczałoby prawdopodobnie, iż Polska Grupa Lotnicza przejęłaby Condor-Flugdienst praktycznie za darmo.

Niemiecka prasa (m.in. Junge Welt) informowała w marcu o zażądaniu przez PGL umorzenia 380 mln euro kredytu pomostowego, który Condor otrzymał jesienią z niemieckiego banku rozwoju KfW. Pierwotnie spłatą tego zobowiązania miała zająć się polska strona. Wycofanie się PGL z tej transakcji oznaczałoby prawdopodobnie konieczność zapłacenia kar przez PGL, ale ich wysokość jest trudna do oszacowania.

Obecnie wszystkie linie lotnicze na całym świecie przeżywają ogromny kryzys ze względu na znaczne ograniczenie lotów spowodowane pandemią koronawirusa. Dlatego w najbliższym czasie należy spodziewać się, że rządy różnych krajów w tym Polski i Niemiec będą bardziej zaangażowane w ratowanie swoich lokalnych linii lotniczych niż w przejmowanie innych linii.  Der Spiegel uważa, że w tej chwili jedynym ratunkiem dla linii jest rządowa pomoc, odroczenie spłaty kredytu i późniejsze ponowne wystawienie linii na sprzedaż. Do przejęcia Condora przez PGL jeszcze może dość, ale w tej chwili jest to zdecydowanie mało prawdopodobne.

Zarówno LOT, którego właścicielem jest PGL, a także Condor zaangażowane były w sprowadzanie swoich rodaków do kraju ze względu na epidemię koronawirusa. Działania te realizowane były jednak w różny sposób. Condor korzystał z unijnego programu, który polegał na tym, że Bruksela pokrywa 75% kosztów. Polacy w ramach akcji „Lot do domu” musieli pokryć 100% ceny biletów, które kształtowały się podobnie do cen rynkowych. Z tej akcji skorzystało ponad 53 tysiące Polaków, a Polskie Linie Lotnicze Lot zrealizowały 405 specjalnych lotów.

ZOBACZ TAKŻE:

Przed końcem maja większość przewoźników na świecie może ogłosić bankructwo

źródło: Der Spiegel, rynek-lotniczy.pl, Junge Welt

 

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *