Smog świetlny, czyli niebezpieczne zanieczyszczenie nieba… światłem

Widok rozgwieżdżonego nieba inspirował malarzy, kompozytorów, poetów i filozofów. Luneta na oknie młodego człowieka nie była rzadkością, widok nieba fascynował wielu. Niebo usiane gwiazdami skłaniało zakochanych do wieczornych spacerów. Na coraz większych obszarach Ziemi o tym wszystkim możemy mówić tylko w czasie przeszłym. Połowa Europejczyków po wyjściu z domu w pogodną noc nie zobaczy na niebie Drogi Mlecznej, widzieć będą tylko Księżyc i kilka najjaśniejszych gwiazd. Vincent van Gogh, który namalował “Gwiaździsta Noc w Saint Rémy” w 1889 roku, żyjąc teraz we Francji nie miałby skąd czerpać inspiracji.

Reklama

Sztuczne oświetlenie, czyli wytworzone przez człowieka “wyszło” na zewnątrz około 150 lat temu i od tego czasu jest go z roku na rok coraz więcej. Oświetlane są ulice, drogi, obiekty handlowe, sportowe  i przemysłowe. Światłem podkreślane są budowle, mosty, a nawet drzewa i rośliny w ogrodach i parkach. Chcemy, aby dzień trwał przez całą dobę. Brak ciemnego nieba to problem krajów bogatych w Europie, Ameryce Północnej, Azji. Pierwsi problem zanieczyszczenia światłem zasygnalizowali astronomowie, ponieważ coraz mniej było na świecie miejsc, w których mogli prowadzić obserwacje nieba. Ciemne niebo zobaczymy w górach, na pustyniach czy na oceanach, ale nie w miejscach zamieszkałych przez ludzi, bo w otoczeniu kilkudziesięciu kilometrów od wielkich miast łuna świetlna uniemożliwia obserwację nieba.  Niewiele osób uświadamia sobie, że taka sytuacja niesie wiele zagrożeń, najwyżej denerwujemy się, że w sierpniu w noc meteorytów nie ma żadnych szans, by w mieście zaobserwować to zjawisko. Przez naukowców zanieczyszczenie światłem jest uważane za jedną z poważniejszych postaci degradacji środowiska naturalnego, podobną do zanieczyszczeń atmosfery, wody i gleby środkami chemicznymi.

Nadmiar światła 

W trakcie ewolucji żywe organizmy dostosowały się do dobowego cyklu światła i ciemności i zakłócenie go wpływa na nie negatywnie. Zaobserwowano wiele zjawisk potwierdzających to: żółwie po wylęgnięciu na brzegu oceanu powinny iść w kierunku wody do odbitego w niej światła księżyca, ale szły w kierunku oświetlonego lądu, ptaki migrujące na zimowiska nocą po wpadnięciu w snop światła nie są w stanie go opuścić, w Polsce zauważono zmniejszony poziom melatoniny u bocianów, co może spowodować trudność w trafieniu do gniazda.  Rośliny przy ulicach oświetlonych latarniami mogą mieć zakłóconą porę kwitnienia, albo nie być zapylane, w przypadku gdy zapylają je nocne owady. 

Dla ludzi nadmiar  światła również jest groźny, ponieważ szyszynka tylko w ciemności wytwarza odpowiednie ilości melatoniny sterującej zegarem biologicznym. Jej niedobór oznacza trudności z zasypianiem i sen, który nie daje uczucia wypoczynku. Wiele badań na dużych grupach osób wykazało, że nadmiar światła w ciągu nocy powoduje zwiększoną zachorowalność na cukrzycę, depresję i nawet otyłość. Zagraża nam oświetlenie zewnętrzne, ale też nadmierne korzystanie z urządzeń o jasnych ekranach, takich jak komputery, smartfony, telewizory. Kolejne zagrożenie dla ludzi to dwutlenek węgla emitowany do atmosfery przy produkcji energii elektrycznej potrzebnej do oświetlenia.

Oczywiście, naukowcy nie każą nam żyć w ciemności, ale zalecają rozsądne korzystanie ze sztucznego światła. Przede wszystkim na dwie, trzy godziny przed pójściem spać powinniśmy zrezygnować z wpatrywania się w ekrany emitujące jasne światło. Nie powinno się też spać przy włączonym oświetleniu. Wyłączajmy w naszych domach zbędne oświetlenie, bo oprócz działania proekologicznego zyska na tym nasz budżet. 

Sanktuaria ciemnego nieba 

Trudniej będzie zapanować nad ograniczeniem emisji światła na zewnątrz i zmniejszaniem się obszarów ciemnego nieba. Do tej pory każdy postęp technologiczny nie zmniejszał, lecz zwiększał korzystanie ze światła. Tak było na przykład  po wprowadzeniu żarówek LED. Ważne jest, by właściciele oświetlanych obiektów, gospodarze miast, zarządy dróg, zrozumiały szkodliwość sztucznego oświetlenie i modyfikowały je zgodnie z następującymi zaleceniami:

–  lampy powinny emitować światło tylko w kierunku, w którym jest to potrzebne, szczególnie ważne jest to w przypadku oświetlenia szklarni i  latarni, których oprawy powinny być tak zbudowane, by kierować światło tylko do dołu,

–  jasność lamp nie powinna być zbyt duża, oprócz nadmiernej emisji jest to też niebezpieczne, ponieważ powoduje tzw. olśnienia utrudniające widoczność,

–  oświetlenie powinno być wygaszane lub przyciemniane gdy nie jest potrzebne.

Ogólnoświatowa organizacja International DarkSky Association prowadzi badania, monitoruje obszary ciemnego nieba i dba o zachowanie ich dla następnych pokoleń. Zajmuje się również certyfikowaniem zgłaszanych do niej szczególnych miejsc obserwacji ciemnego nieba. Podzielone są one na sanktuaria, rezerwaty i parki. Wszystkie muszą charakteryzować się wybitnymi walorami krajobrazowymi do obserwacji nieba,  ciekawą ofertą edukacyjną i kulturalną.  Mogą być własnością prywatną lub publiczną, ale musi być zagwarantowany do nich bezpłatny dostęp. Te najbardziej wyjątkowe to sanktuaria – jest ich na świecie tylko pięć, po dwa znajdują się w USA i Nowej Zelandii, a jedno w Chile. Sanktuaria ciemnego nieba to miejsca umożliwiające 360 st. widoczności nieba, w których najbliższe źródło światła oddalone jest o kilkadziesiąt kilometrów wobec tego położone są w odludnych miejscach. Rezerwatów ciemnego nieba jest trzynaście, z czego osiem znajduje się w trzech europejskich krajach: Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Składają się one z “serca”, czyli miejsca o wybitnych walorach obserwacji ciemnego niebo,  i otaczającego go pierścienia ochronnego.  Parki ciemnego nieba muszą spełniać ustalone przez stowarzyszenie warunki oświetlenia. Na świecie sześćdziesiąt trzy miejsca mają status parku ciemnego nieba, niestety żadne z nich nie znajduje się w Polsce. Nie jest jednak tak źle, bo od 2008 roku działa w Polsce Stowarzyszenie POLARIS – OPP, oficjalny partner International DarkSky Association. W wyniku działań Stowarzyszenia pięć obszarów w Polsce uzyskało status obszarów chronionych ciemnego nieba.  Podejmowane są tam działania aktywnie chroniące ciemne niebo, jak wymiana latarni i instalacja urządzeń zmniejszających emisję światła. Obszary ochronne położone są w pięknych miejscach, na przykład w Bieszczadach, na Żywiecczyźnie czy w dolinie Izery.  Organizowane są tam festiwale ciemnego nieba, obozy, sesje obserwacyjne, kursy fotografii nieba nocą. O działaniach Stowarzyszenia można przeczytać na stronie Ciemneniebo.pl  Obserwacja i fotografia nieba nocą to coraz bardziej popularna forma turystyki. Dla wielu mieszkańców dużych miast widok rozgwieżdżonego nieba jest niezapomnianym przeżyciem.


fot.: Data courtesy Marc Imhoff of NASA GSFC and Christopher Elvidge of NOAA NGDC. Image by Craig Mayhew and Robert Simmon, NASA GSFC.


Gwiaździsta Noc / Starry Night – Vincent Van Gogh

Antonina Zalewska

Inne teksty naszej autorki znajdziecie TUTAJ

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *