To dobra okazja, aby lepiej poznać zimujące w miastach ptaki

Co będą robić miłośnicy ptaków w weekend 25-27 stycznia? Oczywiście, obserwować ptaki, bo to termin tegorocznego Zimowego Ptakoliczenia organizowanego przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. To wydarzenie ma już całkiem długą historię i angażuje coraz więcej osób, zarówno doświadczonych ptasiarzy jak i osoby, które dopiero teraz zaczęły interesować się ptakami albo po prostu chcą iść na ciekawy, zimowy spacer.

Reklama

Celem Zimowego Ptakoliczenia jest obserwacja gatunków zimujących w polskich miastach oraz określenie przybliżonej liczebności. Dzięki temu ornitolodzy mogą śledzić zmiany liczebności zimujących ptaków i podejmować działania ochronne. A ptaków spędzających u nas zimę jest bardzo dużo: bogatki, modraszki, raniuszki, jemiołuszki, sierpówki, gile, krzyżówki, wrony, wróble, mazurki i wiele, wiele innych.

Zimowe Ptakoliczenie

W całej Polsce organizowane są nieodpłatne wycieczki prowadzone przez doświadczonych ptasiarzy. Na wycieczki wybierane są atrakcyjne miejsca takie jak parki, brzegi jezior lub rzeki przepływającej przez miasto, zadrzewione ulice, skwery, ogródki działkowe, czyli te miejsca, w których lubią gromadzić się ptaki. Wycieczki nie trwają długo, zwykle od 2 do 4 godzin i często są przeznaczone dla całych rodzin. Dla nowych miłośników ptaków są doskonałą okazją do poznania najczęściej występujących w miastach gatunków, szczególnie że obserwacja zimą jest znacznie łatwiejsza. Ptaki lubią gromadzić się w stada, są lepiej widoczne, bo na drzewach nie ma liści. W rozpoznaniu ptaków pomoże prowadzący wycieczkę, zwróci uwagę na charakterystyczne zachowanie lub głos. Jeśli sami umiemy rozpoznawać ptaki, to nie musimy uczestniczyć w zorganizowanej wycieczce, żeby wziąć udział w Zimowym Ptakoliczeniu. Możemy samodzielnie iść na spacer lub obserwować ptaki przy karmniku. Ważne jest tylko, by trzymać się zasady, by nie liczyć w tym samym miejscu dwukrotnie. Wyniki wszystkich obserwacji wprowadzane są do bazy elektronicznej ornitho.pl. Od kilku lat pierwsze miejsce wśród obserwowanych ptaków zajmuje krzyżówka, kolejne należą do gawrona, wróbla, kawki, bogatki. Ciekawe czy w tym roku będzie podobnie?

Symbolem jest szczygieł

Szczegółowe informacje na temat Zimowego Ptakoliczenia 2019, w tym do listy wycieczek, znajdują się na stronie Otop.org.pl.W tym roku symbolem Zimowego Ptakoliczenia jest szczygieł, jeden z najładniej ubarwionych ptaków w Polsce. Jest nieco mniejszy od wróbla, na ciemnym skrzydle ma jaskrawożółty pasek, biało-czarną głowę i bardzo charakterystyczne jaskrawoczerwone ubarwienie wokół dzioba. Śpiew szczygła jest dość cichy, ale wesoły i dźwięczny, przypominający dźwięki tikelitt, teliit. Szczygły zamieszkują Europę i zachodnią Azję, są ptakami osiadłymi i większość zimuje w Europie. Łacińska nazwa Carduelis carduelis pochodzi od łacińskiej nazwy ostu Carduus, który jest przysmakiem szczygłów. Są to ptaki bardzo ruchliwe i zwinne, wybierając nasiona ostu lub łopianu przyjmują zabawne pozycje, ale nawet gdy siedzą na gałązce często schylają główkę, co wygląda tak jakby oglądały sobie brzuszek. Jesienią i zimą gdy brakuje nasion chwastów przenoszą się na drzewa i żerują najchętniej na brzozie i wierzbie. Ja czasami obserwuję szczygły wyjadające nasiona z szyszek na modrzewiu, który rośnie za moim oknem, lub w karmniku.

Gniazdo budowane jest przez samiczkę, kiedy drzewa już się zazielenią. Znajduje się na wysokości kilku metrów, jest dobrze zamaskowane, ma kształt półkuli uwitej z traw, mchu, kory, a wysłanej watą z ostów. Pisklętami, których zwykle jest około dziesięciorga, zajmują się oboje rodzice. W tym okresie ptaki żywią się drobnymi owadami i ich larwami, ale już po dwóch tygodniach pokarm piskląt jest taki sam jak rodziców, czyli składa się z nasion.

Poza sezonem lęgowym szczygły lubią przebywać w dużych, dobrze zorganizowanych stadach. Razem wypatrują pożywienia i dbają o swoje bezpieczeństwo. Przed rozpoczęciem posiłku przysiadają na drzewie i bacznie się rozglądają, czy nic im nie zagraża, a potem dba o to kilku strażników pozostawionych wysoko na gałęziach.
Ze względu na swoja urodę szczygły zawsze cieszyły się zainteresowaniem. Niestety często przysparzało im to cierpień, bo odławiano je i trzymano w klatkach, a nawet przyuczano do robienia sztuczek. Choć jest to zabronione, nadal można spotkać te piękne ptaszki trzymane w klatce.

Szczygły uważane są za ptaka pospolitego, szacowane jest, że żyje w Polsce 650000-1000000 osobników, ale ich liczebność drastycznie maleje. Od roku 2000, w którym rozpoczęto badania, liczebność populacji szczygła spadła średnio o połowę, przy czym w Polsce południowo- wschodniej aż o 70 procent. Dziwi to, bo w innych krajach europejskich liczebność szczygłów utrzymuje się na stałym poziomie. Na razie nie jest znana przyczyna tego zjawiska, miejmy nadzieję, że ten trend odwróci się i jeszcze przez wiele lat będziemy mogli cieszyć się widokiem kolorowych szczygłów na łąkach, w zaroślach i w parkach.

Antonina Zalewska

Inne teksty naszej autorki znajdziecie TUTAJ.

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *