Wegański jogurt na każdą kieszeń i dla każdego

Na innowacyjny pomysł na wypełnienie niszy na rynku wegańskich produktów wpadli studenci Politechniki Warszawskiej, opracowując jogurt na bazie prosa. Produkt ma być lokalnym i tańszym odpowiednikiem dostępnych na rynku jogurtów, wykorzystujących mleko kokosowe, ryżowe i sojowe.

Reklama

Jako osoby chcące przejść na dietę roślinną, a tym samym wyeliminować produkty mleczne, zauważyliśmy, że mamy na rynku spory deficyt, jeśli chodzi o ich zamienniki. Oczywiście nie dotyczy to alternatyw dla samego mleka, ponieważ tych jest mnóstwo. Problem pojawia się, gdy mamy ochotę zjeść jogurt, który nie jest jedynie zagęszczonym napojem roślinnym. Niestety, często jedynie z takimi produktami mamy do czynienia. Korzystając z szansy jaką dawała nam działalność w kole naukowym chcieliśmy sprawdzić, czy możliwe jest uzyskanie alternatywy jogurtu, bardziej zbliżonej do produktu jaki jest nam znany – podkreśla jeden z pomysłodawców Cezary Piwowarczyk.

Jak wyjaśniają młodzi naukowcy, początkowo planowali wypróbować kilka zbóż i na podstawie doświadczeń wybrać najbardziej obiecujące. Jednak już podczas pierwszych eksperymentów proso wyróżniało się na tle pozostałych. Jego największą zaletą jest fakt, że nie zawiera glutenu, natomiast znajduje się w nim duża ilość witamin z grupy B i mikroelementów. Istnieją również dowody na to, że może przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu oraz regulować poziom glukozy we krwi.

Produkt jest skierowany do wszystkich osób, które rezygnując z nabiału nie chcą odmawiać sobie jego pozytywnych właściwości. Podobnie jak dobrej jakości jogurty ich produkt zawiera cenne bakterie probiotyczne, a dzięki dodatkowi prebiotyku ma jeszcze bardziej pozytywny wpływ na nasz organizm. Może być spożywany przez osoby nietolerujące laktozy, glutenu oraz ze skazą mleczną. Nawet osoby na diecie tradycyjnej mogą po niego sięgnąć, ponieważ nie zawiera cholesterolu, ciężkostrawnej kazeiny, oraz ma korzystniejszą zawartość kwasów tłuszczowych niż produkty na bazie mleka.

Nie wiadomo ile taki jogurt będzie kosztował, ale studenci chcą, aby był dostępny na każdą kieszeń.

Na chwilę obecną ciężko podać dokładną wartość. Naszym celem jest stworzenie produktu, który byłby konkurencyjny cenowo do jogurtów na bazie mleka. By to osiągnąć zdecydowaliśmy się na zastosowanie surowca lokalnego, co pozwoli uniknąć wysokich kosztów transportu, które występują dla soi czy kokosa – wyjaśnia pomysłodawczyni Klaudii Wojtachnio. – Przede wszystkim chcemy skupić się na dokończeniu badań, aby jogurt z prosa mógł jak najszybciej trafić do naszych lodówek. Ale na pewno na tym nie poprzestaniemy, będziemy chcieli dalej poszerzać ilość roślinnych alternatyw nabiału. Chcemy by w przyszłości osoby planujące przejść na dietę roślinną nie miały problemu z dostępnością roślinnych wersji ich ulubionych produktów – stwierdza.

Mimo że produkt dalej znajduje się w fazie badań, wzbudził już duże zainteresowanie w branży. Pomysł Klaudii Wojtachnio i Cezarego Piwowarczyka został doceniony przez panel specjalistów zebranych na pierwszej w Polsce konferencji biznesowej związanej z trendami roślinnymi w branży spożywczej – “Plant Powered Perspectives” organizowanej w ramach kampanii Roślinniejemy.

ZOBACZ TAKŻE:

„Niemożliwy burger” jedzeniem przyszłości?

Źródło Otwarteklatki.pl

Reklama