Setki interwencji w sprawie szerszeni i os

Upał daje się we znaki nie tylko nam, ale także owadom błonkoskrzydłym, które są rozdrażnione i skłonne do większej aktywności. Prawdziwym utrapieniem są zwłaszcza szerszenie i osy. Strażacy w całej Polsce mają już na swoim koncie setki interwencji związanych z usuwaniem ich gniazd. Wielokrotnie zdarza się jednak, że wzywani są do nieuzasadnionych przypadków. Dlaczego?

Reklama

Zgodnie z procedurami strażacy usuwają gniazda owadów z budynków użyteczności publicznej i placówek oświatowych oraz z miejsc w których mogą one stworzyć bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia, w szczególności u osób o ograniczonej zdolności poruszania się (np. niepełnosprawni, duże grupy dzieci).

Często zdarza się jednak, że są wzywani do nieuzasadnionych przypadków. Mieszkańcy dzwonią i proszą o interwencję, gdyż ich zdaniem gniazda stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia, tymczasem na miejscu okazuje się, że owady zagnieździły się w oddalonych od domów budynkach gospodarczych czy na drzewach i bezpośredniego niebezpieczeństwa nie ma.

W takich przypadkach oraz sytuacji, w której skuteczność usunięcia gniazda owadów wymusi konieczność zastosowania specjalistycznych środków chemicznych, będących w posiadaniu wyspecjalizowanych firm, działania strażaków polegać będą na: ewakuacji osób ze strefy zagrożenia, oznakowania miejsca zdarzenia oraz pisemnym przekazaniu miejsca zdarzenia właścicielowi, zarządcy lub użytkownikowi obiektu z nakazem dalszego zabezpieczenia wraz z informacją o konieczności likwidacji gniazda przez specjalistyczną firmę dezynsekcyjną. Zgodnie z art. 61 ustawy “Prawo Budowlane” zapewnienia bezpiecznego użytkowania obiektu budynku należy do właściciela, administratora – tłumaczy Kamil Witoszko z Zespołu Prasowego KM PSP w Poznaniu.

Strażacy podkreślają, że zdarzenia związane z występowaniem owadów błonkoskrzydłych w większości przypadków nie są zdarzeniami nagłymi i odpowiednio prowadzona administracja obiektu skutecznie uniemożliwia zagnieżdżenie się w nim owadów. Przypominają też o tym, że aby zniechęcić owady do zakładania kolonii, należy wiosną przeglądać szopy, poddasza, altanki i usuwać z nich zauważone zaczątki gniazd. Wszystkie otwory w budynku, którymi owady mogą się przedostać do środka warto zabezpieczyć siatkami ochronnymi. Apelują również o zachowanie ostrożności, nie zbliżanie do gniazd i nie zaczepianie owadów.

Pamiętajmy równocześnie, że każdy z nas może potrzebować pomocy, a nieuzasadniony wyjazd strażaków w miejsce, gdzie nie ma konieczności ich interwencji, powodować może opóźnienia w dotarciu do zdarzeń gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie ludzi – podsumowuje Kamil Witoszko.

fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Łososinie Górnej

ZOBACZ TAKŻE:

Choć sam beznogi, postawił na nogi wiele osób

Reklama