Miasto zaprzyjaźnione z krasnalami

Charakteryzuje je niewielki wzrost, brodate i jowialne oblicze, czerwona czapeczka i ciżmy na nogach. Kryją się w uliczkach i zaułkach, umykają przed wzrokiem przechodniów. Jest ich już 350 i wciąż przybywa! Znacie wrocławskie krasnale?

Reklama

Na temat tego, skąd wzięły się one we Wrocławiu, od lat spierają się historycy, dziennikarze i zwykli wrocławianie. Prawdę zna zapewne tylko senior skrzaciego rodu Papa Krasnal. Jest jednak kilka teorii.

Jedna z nich głosi, że pierwszy, historyczny krasnoludek pojawił się właśnie na wrocławskiej ziemi. Wieki temu, kiedy Wrocław był jeszcze niewielką wioską, małe krasnale pomagały ludziom w prowadzeniu gospodarstw domowych i przy uprawach zbóż. Były bardzo przydatne, bo poprawiały ubrania strachów na wróble, łatały dziury w płóciennych workach i dbały o odpowiednią ostrość narzędzi rolniczych. Ponadto w zamian za dach nad głową, bezpieczeństwo i parę okruchów chleba, chętnie spędzały czas z ówczesnymi mieszkańcami. Ta przyjaźń trwała długie lata. Więcej teorii znajdziecie na stronie krasnale.pl

Raz w roku krasnale mają swoje święto – wrześniowy Festiwal Krasnoludków. To prawdziwie bajkowa uroczystość, kilka dni radosnej, kolorowej fiesty, w której uczestniczą krasnale i ludzie.

Co ciekawe, wrocławskie krasnale można spotkać nie tylko we Wrocławiu. Mieszkają również w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Katowicach czy Lublinie. Niektóre z nich zdecydowały się nawet na zagraniczny wyjazd. Można natknąć się na nie w Dreźnie, Reykjaviku, Waszyngtonie, Wilnie, Guadalajarze (Meksyk) i Hradec Kralove (Czechy). 

Więcej turystycznych ciekawostek znajdziecie TUTAJ.

Fot. Anna Krzesińska

Reklama