“Dziarski Dziadek” zmarł w wieku 97 lat

Antoni Huczyński ps. „Burza” lekarz weterynarii, Powstaniec Warszawski, a także bohater popularnych filmików “Dziarski Dziadek” nie żyje. Zmarł 13 maja.

Reklama

Antoni Huczyński, czyli Dziarski Dziadek to prawdziwy fenomen. Filmy, na których pokazywał swoje codzienne ćwiczenia i domową krioterapię w beczce z lodowatą wodą, obejrzały miliony Polaków. Dowiódł w nich, że nawet po dziewięćdziesiątce można być zdrowym, sprawnym i szczęśliwym.

–  Ta książka powstała z chęci dzielenia się moją własną, wypracowaną przez lata receptą na długowieczność. Wierzę, że i Tobie pomoże. Razem ze mną zmień złe nawyki żywieniowe, ćwicz, pokonaj choroby i na nowo rozkochaj się w życiu – mówił o swojej książce “Dziarski Dziadek Mój sposób na długowieczność”.

O jego śmierci poinformował wnuk we wpisie na portalu społecznościowym. 

Z ogromną przykrością informuję, że dziadek zmarł. Miał 98 lat. Nie znajduję słów, by wyrazić żal i smutek związany z jego odejściem. Chciałbym za to podziękować w imieniu dziadka wszystkim Wam, fanom. Byliście dla niego bardzo ważni i obecni w jego życiu w ostatnich latach. Prawie za każdym razem, gdy się widzieliśmy z dziadkiem, opowiadał o kontaktach z Wami – osobami, które znały go z filmików, audycji radiowych, czy spotkań osobistych. Wasze maile, telefony, odwiedziny w lesie, listy, czy nawet komentarze – każda forma kontaktu dawała dziadkowi poczucie, że to, co robił było istotne i potrzebne. I w rzeczywistości było. Powstaniec, bohater wojenny, lekarz weterynarii, kochający ojciec, dziadek i pradziadek. Był inspiracją dla nas, dla tysięcy osób. Od najbliższej rodziny po osoby z najdalszych zakątków świata. Niektórzy potrafili spędzić w podróży wiele godzin tylko po to, by spotkać dziadka w lesie na kilka minut i zasięgnąć rady albo po prostu uścisnąć dłoń. Pokazywał na własnym przykładzie jak żyć, by zachować – jak to mówił – „nienaganne zdrowie i szczęście w ostatnich latach swojego życia”. Nagrywał filmiki, napisał bestsellerową książkę „Dziarski Dziadek. Mój sposób na długowieczność”, występował w radio i telewizji – wszystko po to, by przekazać osobom część swojej wiedzy zdobywanej przez 98 lat. Wiedzy potrzebnej i unikalnej. Dziadek czuł, że nadchodzi koniec. W swoich zapiskach w ostatnich dniach umieścił słowa Stanisława Leca: „pierwszym warunkiem nieśmiertelności jest smierć”. To, co dziadek sobą reprezentował, co po sobie zostawił w postaci wspomnień i inspiracji, niech zostanie z nami na zawsze – napisał jego wnuk na stronie Antoni Huczyński – sposób na długowieczność.

Na tej właśnie stronie Antoni Huczyński przedstawiał swoje sposoby na zachowanie zdrowia i szczęścia niezależnie od wieku. 

Fot. Wikimedia/Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *