Nietypowy dowcip na czwartkowy wieczór

Jechał facet autostradą i nagle stwierdził, że musi iść do toalety. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się za swoją potrzebą. Kiedy już był w środku, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok.

Po chwili z tamtej kabiny usłyszał pytanie:

– Cześć, co tam u Ciebie słychać?

Koleś poczuł się głupio, bo nie lubił rozmawiać z obcymi, na dodatek w takim miejscu, ale niepewnie odpowiedział:

– A ok, wszystko w porządku…

– Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz zrobić?

– No, w sumie to nie wiem… – facet czuł się coraz bardziej skrępowany dziwną wymianą zdań.

– A gdzie jedziesz?

– Jadę do Gdańska, a później wracam do Warszawy…

Wiesz co, zadzwonię do ciebie później… jakiś kretyn w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania..

ZOBACZ TAKŻE:

Dowcip o tym w jaki sposób teściowa rozpoznaje przyszłą synową

Fot. główna ma charakter poglądowy.

WieleLiter.pl