Po zderzeniu z samochodem pies przeleżał dwie doby przy drodze w ulewnym deszczu

Bezdomnego psa o imieniu Mike potrącił samochód. Wiele osób przejeżdżało obok niego i nikt nawet nie wezwał pomocy. Na szczęście pieska znalazła nieobojętna na los zwierząt kobieta, która zadzwoniła, aby zabrać Mike’a.  Nie był zaskoczeniem fakt, że pies podczas próby przewiezienia go przejawiał agresję, przecież on jest dziki, nieoswojony i nie podobało mu się, że ktoś próbuje go dokądś wywieźć. Mike próbował ratować się ucieczką, warczał, próbował ugryźć, pełzł tylko na przednich łapkach – informuje Fundacja Dobroczynna Serce Anioła.

Reklama

Kiedy został przewieziony do lecznicy weterynaryjnej, okazało się, że Mike ma poważny uraz miednicy i najprawdopodobniej, pęknięcie kości biodrowej. Ale to jeszcze nie koniec listy nieszczęść… – zwierzak ma skomplikowane złamanie tylnej łapki z ropiejącymi ranami. Biedaczek przed operacją nie mógł sam się wypróżniać, dlatego lekarze wstawili mu cewnik.

Aktualnie Mike przebywa w klinice na leczeniu stacjonarnym, weterynarze zrobili kawał dobrej roboty: wykonali USG, zoperowali psa (osteosynteza), założono drut na tylną łapę oraz szynę. Lekarze nie chcą póki co dawać żadnych prognoz, trzeba obserwować psa i jego stan. Wszyscy mają jednak nadzieję, że Mike to dzielny pies i szybko wróci do zdrowia.

– Niestety, leczenie Mike nie należy do najtańszych, a w perspektywie czeka go jeszcze długotrwała rehabilitacja. Jesteśmy zmuszeni prosić Was o pomoc, bez Was nie damy sobie rady! Pomóżmy bezdomnemu psu żyć godnie! Do przedstawicielstwa naszej fundacji zwrócili się wolontariusze z Kropywnickiego z prośbą o udzielenie pomocy w leczeniu psa Mike’a –  podsumowują przedstawiciele Fundacji Dobroczynna Serce Anioła.

Jak pomóc temu biednemu psu? Szczegóły znajdziecie na ratujemyzwierzaki.pl.

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *