W kaloszach i z wiklinowym koszykiem

Nareszcie pojawiły się grzyby! Amatorzy jesiennych wypadów do lasu mają nadzieję na coraz obfitsze zbiory. A grzyby to nie tylko smaczne danie, ale także bogate źródło witamin, minerałów i aminokwasów. Jak wiadomo, zbieranie grzybów ma w naszym kraju długą tradycję i wiele osób uważa się za prawdziwych znawców tematu w tej kwestii.  Warto jednak przypomnieć sobie podstawowe zasady jakich należy przestrzegać wybierając się do lasu z koszykiem.

Reklama

Żelazna zasada jest taka, że zbieramy tylko te grzyby, co do których mamy całkowitą pewność, że są jadalne! Jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości nie wolno ryzykować! Konsekwencje zatrucia grzybami mogą być tragiczne w skutkach – przypomina Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Jak dodaje, od pokoleń grzyby zajmują ważne miejsce w naszej kuchni. Cenimy je głównie za wyjątkowy smak i aromat. Kucharze potrafią wyczarować z nich wyjątkowe dodatki do wyszukanych potraw. Lekarze przypominają natomiast, że grzyby mają także niedoceniane przez wielu walory odżywcze. To bogate źródło witamin, minerałów i aminokwasów. Warto po nie sięgnąć
jesienią.

Do wyprawy na grzybobranie trzeba się odpowiednio przygotować. Po pierwsze strój: bluza lub kurtka, spodnie z długimi nogawkami, peleryna przeciwdeszczowa, kalosze lub buty z wyższą cholewką, czapka lub kapelusz – taki zestaw najlepiej zabezpieczy nas przed wilgocią panującą w lesie oraz ukąszeniem owadów i żmij. Warto zabrać też środek odstraszający owady, który stanowi dodatkową ochronę przed komarami i kleszczami – przypominają lekarze PPOZ.

Koszyk na grzyby powinien być wiklinowy. W foliowej torebce grzyby zaczynają parować, co sprzyja ich psuciu. Zbierając grzyby delikatnie wykręcamy je z podłoża, a pozostałości ściółki czyścimy przy pomocą nożyka.

Zbieranie grzybów wymaga wiedzy oraz doświadczenia. Pomocny w rozpoznawaniu gatunków może być „Atlas grzybów ” zawierający szczegółowe informacje o grzybach, miejscach ich występowania oraz zdjęcia. Można także skorzystać z aplikacji mobilnej ułatwiającej identyfikację grzybów za pośrednictwem smartfonu, dostępnej w postaci mobilnych atlasów grzybów lub identyfikującej grzyby na podstawie zrobionego zdjęcia. Jednak w żadnym przypadku nie wolno łamać żelaznej  Gdy nie wiemy czy grzyb jest jadalny, czy trujący, po prostu go nie zbieramy! – podkreślają lekarze PPOZ.

W przypadku wątpliwości warto poradzić się specjalistów z najbliższej siedziby stacji sanitarno-epidemiologicznej, w której dyżury pełnią grzyboznawcy (posiadający uprawnienia do oceny grzybów świeżych i suszonych) lub klasyfikatorzy grzybów (z uprawnieniami do oceny wyłącznie grzybów świeżych). Specjalista bezpłatnie oceni czy grzyby są jadalne, niejadalne czy też trujące.

Pierwsze objawy zatrucia grzybami mogą się pojawić zarówno po kilku godzinach od zjedzenia, jak i nawet po kilkunastu godzinach. Najczęściej występujące symptomy to: nudności, wymioty, ból brzucha i głowy, podwyższona temperatura ciała. Niejednorodność objawów zatrucia grzybami wynika z zawartości różnych toksyn w poszczególnych odmianach. Rodzaje objawów oraz ich intensywność zależą od predyspozycji organizmu oraz ilości spożytych
toksyn.

– Objawów nie wolno bagatelizować! Jeśli po zjedzeniu grzybów pojawiają się niepokojące oznaki, należy niezwłocznie zapewnić pomoc lekarską, skontaktować się z numerem alarmowym 999 lub 112 albo przewieźć chorego do szpitala. Czekając na profesjonalną pomoc medyczną można sprowokować wymioty. Osobie z objawami zatrucia nie należy podawać mleka i alkoholu, ponieważ płyny te przyśpieszają przenikanie toksyn do krwiobiegu. Zbyt późna reakcja i brak właściwego leczenia może prowadzić do powstania nieodwracalnych zmian w organizmie, a nawet śmierci – tłumaczą lekarze PPOZ.

Najczęstsze i najbardziej niebezpieczne zatrucia spowodowane są na skutek spożycia muchomora sromotnikowego, który mylony jest z takimi grzybami jadalnymi jak: kania czubajka, czy gąska zielona.
Standardowe leczenie polega na płukaniu żołądka, podawaniu węgla aktywnego oraz uzupełnianiu płynów i elektrolitów. Stosowane jest również leczenie objawowe. Hospitalizacja w przypadku zatruć grzybami może trwać od kilku do kilkunastu tygodni, a badaniu i leczeniu powinny się poddać wszystkie osoby, które jadły tę samą potrawę. Choć prawie wszyscy lubią grzyby, lekarze odradzają spożywanie ich przez kobiety w ciąży i matki karmiące, dzieci, osoby starsze oraz osoby z zaburzeniami pracy przewodu pokarmowego.

Ośmiornica w beskidzkich lasach? Nie, to okratek!

Fot. ma charakter poglądowy. Źródło Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia 

Reklama

2 komentarze dla tekstu: “W kaloszach i z wiklinowym koszykiem”

  1. ale także bogate źródło witamin, minerałów i aminokwasów.
    Skad takie glupoty bierzecie? Grzyby nie maja praktycznie żadnych wartości odżywczych sa to śladowe ilości.. do tego są ciężko strawne.. a w kuchni używa sie ich ze względu na smak czy zapach..
    Już na samym poczatku odechciało mi się czytać tego szmelcu..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *