Ten telefon będzie go sporo kosztował

46-letni mieszkaniec Olsztyna zadzwonił na policję mówiąc: „Zrobiłem coś złego, chcę zgłosić przestępstwo. W domu jest kochanek partnerki, który chyba umarł”. Na miejsce natychmiast został wysłany policyjny patrol, który ustalił szczegóły zdarzenia. Jak się okazało, pijany mężczyzna wykonał taki telefon dla zabawy. Teraz z pewnością nie będzie mu do śmiechu.

Reklama

Wczoraj (15.08.2019) oficer dyżurny komendy miejskiej policji w Olsztynie otrzymał zgłoszenie od 46-latka, który oznajmił „zrobiłem coś złego, chcę zgłosić przestępstwo. W domu jest kochanek partnerki, który chyba umarł”. Natychmiast na miejsce został wysłany policyjny patrol, który ustalił szczegóły zdarzenia.

– W mieszkaniu funkcjonariusze zastali zgłaszającego, który był pod wpływem alkoholu. 46-latek zapytany o powód wezwania pomocy, twierdził, że „nic tu się nie stało, zadzwoniłem – od tak”. Mężczyzna w rozmowie z policjantami wyrażał się lekceważąco. W domu była obecna również jego partnerka, który potwierdziła, że jej konkubent zadzwonił na numer alarmowy dla zabawy, a wcześniej dochodziło do podobnych sytuacji – relacjonują olsztyńscy policjanci. 

Mężczyzna za swoje nieodpowiedzialnie zachowanie został ukarany 500-złotowym mandatem.

Mundurowi przypominają, że przed wybraniem numeru alarmowego warto zastanowić się czy sprawa, którą zgłaszamy, wymaga interwencji policji. Musimy pamiętać o tym, że w momencie, kiedy blokujemy linię alarmową, ktoś inny może potrzebować pilnie pomocy.

Za bezpodstawne wezwanie służb zgodnie z art. 66 kodeksu wykroczeń, sprawca podlega karze aresztu, karze ograniczenia wolności lub karze grzywny.

ZOBACZ TAKŻE:

Nietypowa interwencja – 80-latka porwana do agencji towarzyskiej

Fot., źródło policja.gov.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *