Oddali 30 tysięcy złotych oszustom, bo myśleli, że ich córka zabiła człowieka

Kilka dni temu starsze małżeństwo z dzielnicy Łódź-Górna otrzymało nietypowy telefon. Kobieta, która skontaktowała się z pokrzywdzonymi powiedziała, że jest ich córką i przed chwilą spowodowała śmiertelny wypadek. Następnie stwierdziła, że aby uniknąć aresztowania musi zapłacić „kaucję”. Rzekoma córka była bardzo przekonująca, płakała i prosiła „rodziców” o przygotowanie pieniędzy i przekazanie ich kurierowi. Ten miał je dostarczyć do prokuratury.

Reklama

– Starsze małżeństwo spakowało dorobek swojego życia i zastosowało się do wskazówek kobiety. Po jakimś czasie po odbiór paczki przyjechał mężczyzna, który zabrał ze sobą pieniądze. Zaniepokojeni pokrzywdzeni nie mogąc skontaktować się z „prawdziwą” córką, zadzwonili do swojego syna i opowiedzieli mu o zaistniałej sytuacji. Młody mężczyzna w rozmowie z siostrą ustalił, że nie uczestniczyła ona w żadnym wypadku, a wcześniejszy telefon do jego rodziców był oszustwem. O sprawie zostali powiadomieni kryminalni z VIII Komisariatu w Łodzi –  informują policjanci. – Dysponując informacjami dotyczącymi osoby odbierającej pieniądze oraz analizując nagrania monitoringu miejskiego bardzo szybko wytypowali podejrzanego. Policjanci dotarli do miejsca pobytu mężczyzny, zatrzymali go a także zabezpieczyli ponad 66 tysięcy złotych, które mogły pochodzić z oszustwa.

35-latek, który nie był jak dotychczas notowany. Usłyszał już zarzut oszustwa za co grozić mu może kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu po zapłaceniu poręczenia majątkowego objęty został dozorem.

Policjanci apelują!

Metoda na wnuczka to ciągle jeden z najpopularniejszych sposobów na oszukiwanie starszych ludzi. Przestępcy, podszywając się za członków najbliższej rodziny pod pozorem m.in. uczestnictwa w wypadku lub innym zdarzeniu losowym, wyłudzają pieniądze od osób będących członkami ich rodzin. Modyfikacją tej metody jest tzw. „metoda na policjanta”, gdzie sprawcy występując jako rzekomi funkcjonariusze policji proszą o pomoc dzwoniących w zdemaskowaniu sprawców przestępstw. Pomoc ta polegać ma zazwyczaj na przekazaniu większej bądź mniejszej sumy pieniędzy albo biżuterii. Wspólną cechą obydwu tych metod jest to, że ostatecznie zmierzają one do wprowadzenia w błąd seniorów, po to, aby przekazali oni nierzadko dorobek swojego życia przestępcom.

Pamiętajmy!

Policjanci podkreślają, aby nie stać się ofiarą oszustów należy stosować metodę ograniczonego zaufania i każdorazowo weryfikować uzyskane informację. Należy pamiętać, że oszuści w celu uwiarygodnienia się proszą często potencjalnych pokrzywdzonych o oddzwonienie na numer alarmowy policji bez odkładania słuchawki, a następnie przekazują telefon innej osobie, która potwierdza ich fałszywą tożsamość. Nie odłożenie słuchawki skutkuje tym, że pokrzywdzony nie zdając sobie sprawy, cały czas rozmawia ze sprawcą, bądź podstawioną przez niego osobą. Ponadto warto wiedzieć, że policjanci lub inni funkcjonariusze nigdy nie proszą pokrzywdzonych o przekazanie pieniędzy w związku z prowadzonymi działaniami. Natomiast wpłacanie pieniędzy tytułem „kaucji” odbywać się może tylko bezpośrednio na konto wskazane przez sąd.

Fot., źródło policja.gov.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *