Zimowe grzybobranie?! Czemu nie!

W wielu miejscach w Polsce pogoda jest teraz niezbyt mroźna, a na ziemi tylko miejscami leży śnieg. To idealne warunki, aby wybrać się na zimowe grzybobranie. Najlepiej wziąć na nie aparat fotograficzny, chociaż doświadczeni grzybiarze mogą wziąć i koszyk, bo, choć brzmi to dziwnie, zima jest porą zbioru niektórych gatunków grzybów.

Reklama

Zimowych grzybów szukamy na martwym drewnie lub na starych drzewach, głównie liściastych, więc na grzybowy, zimowy spacer wybierzmy się do parku, w zarośla nad wodą – w miejsca, w których świadomie lub nie  zostawiono martwe drzewa i leżące, butwiejące kłody.
Najczęściej spotykanymi grzybami zimą są huby. Jest to potoczna nazwa grzybów niekapeluszowych rosnących na drewnie martwym lub osłabionym wcześniej innymi czynnikami, np. klimatycznymi. Najczęściej spotykane huby to hubiak pospolity, białoporek brzozowy i czyreń ogniowy. Wszystkie te gatunki tworzą bardzo duże owocniki, czasami nawet półmetrowej szerokości i grubości 25 centymetrów. Młode owocniki mają charakterystyczne barwy: białoporek jest kremowobiały, hubiak – kasztanowy z wierzchu i biały od spodu, czyreń ogniowy jest ciemny, prawie czarny, w okresie wzrostu ma brzeg jasny, potem zmieniający się na rdzawy. Z wiekiem kolory się zmieniają, ciemnieją, szczególnie na brzegach. Huby na żywych drzewach są pasożytami, często występują gromadnie, a na skutek ich działania drzewo ginie.
Miąższ hubiaka pospolitego odpowiednio spreparowany był używany kiedyś do rozpalania ognia krzesiwem. Była to tzw. hubka.
Oprócz hub na martwych i osłabionych pniach drzew liściastych możemy znaleźć grzyby kapeluszowe, blaszkowe.

Wyrastają po przymrozkach

Najpopularniejsze z nich to boczniaki. Znamy je dobrze ze stoisk warzywnych, ponieważ ich uprawa jest bardzo łatwa. Mogą nas zaskoczyć swoją obecnością na pieńku w ogrodzie, a nawet na drewnianej ścianie domu. W środowisku naturalnym rosną dachówkowato jedne nad drugimi, w dużych koloniach. Wyrastają po pierwszych przymrozkach, w czasie dużych mrozów giną, by znów rosnąć wczesną wiosną. Najczęściej spotkamy boczniaka ostrygowatego. Inne boczniaki: topolowy i łyżkowaty są grzybami rzadkimi, umieszczonymi na Czerwonej liście grzybów zagrożonych wyginięciem.
Innym jadalnym grzybem blaszkowym rosnącym zimą jest płomienica zimowa, której inna nazwa to zimówka aksamitnotrzonowa. Tak jak mówi jej nazwa, ma kolor pomarańczowy. Młode kapelusze są wypukłe, wielkości kilku centymetrów. Gdy jest wilgotno są bardzo błyszczące. Płomienicę znajdziemy na martwym drewnie wierzby, olszy, topoli, wiązu, zazwyczaj wzdłuż zarośli nad wodą, ale możemy spotkać ją również w parkach i ogrodach. Rośnie od września do kwietnia, oprócz okresów silnego mrozu, w grupach nawet kilkunastu grzybów. Jest grzybem bardzo smacznym, z jej kapeluszy można przygotować zupę lub udusić tak jak inne grzyby.
Płomienicę bardzo przypomina trąbka otrębiasta, rosnąca zimą na butwiejącym drewnie, ale jest ona grzybem niejadalnym.
Jadalnym grzybem zimowym kojarzonym z kuchnią azjatycką jest uszak bzowy (lub ucho bzowe). Kształtem przypomina małżowinę uszną, ale miseczkę ma skierowaną otwartą częścią do dołu. Jest galaretowaty, dość cienki, przezroczysty, w kolorze czerwonobrązowym. Rośnie na starych, obumarłych gałęziach bzu czarnego, więc najłatwiej znajdziemy go w zaroślach nad wodą. Jest to grzyb rosnący przez cały rok, z wyjątkiem okresów mrozu. Popularność w kuchni azjatyckiej zawdzięcza ładnemu wyglądowi w daniach z ryżu i chrząstkowej konsystencji, a nie smakowi, bo po prostu go nie ma.

Zima dla grzybiarzy

Ciekawym grzybem rosnącym zimą są czarki: szkarłatna i austriacka. Czarka szkarłatna rośnie od grudnia do maja w lasach liściastych na opadłych gałązkach. Nazwa opisuje dobrze jej wygląd: niedużej miseczki (od 2 do 5 centymetrów średnicy) o szkarłatnym lub intensywnie pomarańczowym wnętrzu. Nie jest to grzyb jadalny, poza tym jako rzadki gatunek znajduje się na Czerwonej liście grzybów zagrożonych wyginięciem. Dzięki swojemu kolorowi i porze występowania, zauważony w lesie, przyciąga wzrok i budzi zdumienie. Czarka austriacka jest gołym okiem nie do odróżnienia od czarki szkarłatnej, różni się jedynie miejscem występowania, bo rośnie na terenach górskich i podgórskich.
Widać, że zima dla grzybiarzy nie musi być wyłącznie czasem cieszenia się zbiorami zgromadzonymi latem i jesienią: grzybami suszonymi, marynowanymi i kiszonymi. Możemy też przygotować dania ze świeżych grzybów. Mniej doświadczonym miłośnikom grzybów polecamy jednak pozostawienie grzybów tam, gdzie rosną. Zamiast zbierania róbmy zdjęcia i próbujmy zidentyfikować sfotografowane grzyby, często jest to nie lada wyzwanie, które wypełni nam zimowe wieczory.

Tekst i fot. Antonina Zalewska

Inne teksty naszej autorki znajdziecie TUTAJ

Na zdjęciach m.in: białoporek brzozowy, czyreń ogniowy, boczniak topolowy, płomienica zimowa i czarka szkarłatna.

Reklama

1 komentarzy dla tekstu: “Zimowe grzybobranie?! Czemu nie!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *