Chruściki potrafią nieźle zaskoczyć

11 grudnia świętujemy Międzynarodowy Dzień Chruścików – i tych, którzy w tym momencie myślą o karnawałowych wypiekach musimy nieco rozczarować. Chruściki, które dziś świętują to małe, ale niezwykle ciekawe owady. Samo święto zostało zaś wmyślone 16 lat temu w Olsztynie, aby pokazać, że naukowcy to nie są ponuracy!

Reklama

A było to tak. 11 grudnia 2002 roku, Lech Pietrzak (mój doktorant) siedział kolejny dzień przy oznaczaniu chruścików. Słuchał jak zwykle “Trójki”. W audycji „Orzech i reszta” usłyszał, że są różne dni w roku: Dzień Kobiet, Dzień Górnika itp., a akurat 11 grudnia jest osierocony. Prowadzący program Artur Orzech ogłosił konkurs na zagospodarowanie dnia i wymyślenie okazji.Lech Pietrzak napisał maila z sugestią, że może by tak Dzień Chruścika? Propozycja została wymieniona. Prowadzącemu audycję pomysł się spodobał, zwłaszcza to, że naukowcy mogą być czasem dowcipni. Mnie też się spodobał, bo bardzo fikuśne. Przecież naukowcy to nie są ponuracy! – wspomina profesor Stanisław Czachorowski z Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM.– Dzień Chruścika jest zdjęciem zbędnej sztywności i zadęcia z naukowców i środowiska akademickiego oraz otwarciem się na “normalny” świat. Jest próbą podzielenia się pasją badawczą i ciekawością świata. Jest próbą mówienie zrozumiałym językiem o trudnych problemach jakimi żyje świat naukowy.

Chruściki (Trichoptera) to owady blisko spokrewnione z motylami. Dorosłe osobniki potrafią latać, choć nie przykuwają naszej uwagi wielobarwnymi skrzydłami.

Za to ich larwy potrafią zaskoczyć: aby ochronić swoje miękkie ciała i pokonać wartki nurt wody…budują domki. Po sposobie w jaki tworzą swoje misterne miniaturowe M-1 można rozpoznać, z jakim gatunkiem mamy do czynienia, choć nie jest to łatwe, bo w Polsce żyje blisko 300 gatunków tych owadów! – podkreśla Katarzyna Walowska z wrocławskiego zoo.

Poniżej prezentujemy filmik jak samemu “zrobić” chruścika.

ZOBACZ TAKŻE:

Prawdziwie jadowita niespodzianka

Zręczny łowca z tajemniczą supermocą!

Fot. główne James K. Lindsey/Wikimedia

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *