Złodzieje pomylili się w cenie. Teraz trafią za kratki!

23- i 26-latek z Krakowa zdecydowali się na “skok” kalkulując, że w razie wpadki grozi im niska kara, bo wartość skradzionego towaru nie przekroczy kwoty 500 złotych. Jako łup wybrali zatem 30-metrowy dywan, który według nich kosztował 50 złotych. Jak się później okazało podana cena była ceną za metr bieżący.

Reklama

Jak relacjonują krakowscy policjanci do zdarzenia doszło kilka dni temu w Nowej Hucie. Dwóch młodych mężczyzn weszło do sklepu i zainteresowali się dywanami wystawionymi przy drzwiach. Po krótkiej chwili obserwacji “klienci” zabrali stamtąd trzydziestometrowy chodnik , po czym zaczęli z nim uciekać. Pracownik sklepu zdążył ująć młodszego ze sprawców (23-latka), natomiast jego kompanowi wraz z towarem udało się zbiec.

Już następnego dnia zatrzymali drugi ze złodziei wpadł w ręce policji. 26-latek wpadł w ręce stróżów prawa w mieszkaniu, które urządzał. Tam również policjanci znaleźli skradziony chodnik, który został już pocięty i rozłożony na posadzce różnych pomieszczeń.

Obaj zatrzymani usłyszeli zarzut kradzieży dywanu o wartości sięgającej 700 zł. Podejrzani przyznali się do popełnienia przestępstwa. Jak wyjaśnili, byli pewni, że jeśli zostaną ustaleni przez policję, to odpowiedzą jedynie za wykroczenie (za co grozi kara 30 dni aresztu lub ograniczenia wolności albo grzywny) bo cena dywanu, według ich rozeznania wynosiła 50 złotych. Podejrzani nie doczytali jednak, że jest to wartość metra bieżącego tkaniny podłogowej – wyjaśniają krakowscy policjanci. 

Za popełnione przestępstwo grozi im teraz do pięciu lat pozbawienia wolności.

ZOBACZ TAKŻE:

W kapciach ruszyła za złodziejem

Fot., źródło policja.gov.pl

Reklama