Jeden kierowca, cztery mandaty. A mogło być ich mniej!

Zadziwiające zachowanie pewnego młodego kierowcy z Gdańska. Zaparkował swoje auto w miejscu niedozwolonym, a kiedy zobaczył strażników miejskich wskoczył do samochodu i odjechał, przy okazji popełniając kolejne wykroczenia! Jego poczynania cały czas obserwowali jednak funkcjonariusze. Na koniec niesforny kierowca potwierdził, że wie co zrobił i że chce, aby mundurowi wystawili mu mandaty!

Reklama

Strażnicy miejscy zauważyli na ulicy Wesołej dwa pojazdy zaparkowane w miejscu, w którym obowiązuje zakaz zatrzymywania się. Ponieważ jeden z kierowców był przy samochodzie, strażnicy podjęli wobec niego odpowiednie czynności. Gdy je kończyli, do drugiego auta wsiadł pospiesznie młody mężczyzna w towarzystwie młodej kobiety i odjechali. Kierowca postanowił schować się przed strażnikami. Niefortunnie wybrał jednak miejsce, w którym również nie wolno mu było zaparkować, a po drodze dodatkowo zlekceważył zakaz ruchu. Jego zaskakujące poczynania cały czas obserwowali funkcjonariusze – relacjonuje Wojciech Siółkowski z Straży Miejskiej w Gdańsku.

Po zakończeniu czynności na ulicy Wesołej, podjechaliśmy do sprawcy wykroczeń, aby zapytać go o powody nieracjonalnego zachowania. Mężczyzna wyjaśnił, że szybko oddalił się z poprzedniego miejsca, bo wiedział, że złamał przepisy. Kierowca nie miał przy sobie żadnych dokumentów, dlatego na miejsce wezwaliśmy patrol policji – dodaje strażnik miejski Maciej Elijasz.

Okazało się, że mężczyzna nie jest poszukiwany, posiada uprawnienia do prowadzenia auta, a samochód nie figuruje w bazie pojazdów utraconych.

Poinformowaliśmy kierującego, że w krótkim czasie popełnił szereg wykroczeń. Zapytaliśmy, czy jest świadomy swoich wybryków oraz wynikających z tego konsekwencji. Mężczyzna potwierdził, że wie co zrobił i że chce byśmy wystawili mu mandaty – wyjaśnia Maciej Elijasz.

Młodzieniec przyjął cztery mandaty karne: dwa za zaparkowanie pojazdu w kolejnych miejscach objętych zakazem postoju, jeden za załamanie zakazu ruchu i jeszcze jeden za poruszanie się autem po drodze publicznej bez wymaganego dokumentu.

ZOBACZ TAKŻE:

Na „podwójnym gazie” z zakazem i z winem

Zdjęcie główne ma charakter poglądowy

Reklama