Za duże rosną, za dużo jedzą… Są wyrzucane (video)

Wychłodzony, ranny, szukał możliwości wygrzania się na asfalcie. Dwumetrowy pyton tygrysi został znaleziony na drodze pomiędzy Sulejowem a Piotrkowem Trybunalskim w województwie łódzkim. Zapewne ktoś go wyrzucił, bo miał z nim za dużo problemów. A takie zachowanie jest karalne!

Reklama

Gada znalazł Adam Stobiecki z Sulejowa, który na jednym z portali społecznościowych napisał, że spotkała go niezła przygoda.

W okolicach Polanki zobaczyłem żywego węża ok. 2 metrów. No i zaczęła się akcja powiadamiania odpowiednich służb. Trochę utrudnień w ruchu, ale już po wszystkim – relacjonował.

Zgłoszenie trafiło m.in. do Fundacji Animal Rescue Polska. Zwierzę zostało odłowione, a następnie przewiezione do szpitala dla gadów prowadzonego przez lekarza weterynarii Gabora Kamińskiego. Gad było ranny i niezbędna była operacja. Po okresie rekonwalescencji najprawdopodobniej zostanie umieszczony w ogrodzie zoologicznym.

Pojawia się pytanie skąd pyton wziął się w tym nietypowym miejscu?

Zdecydowanie ktoś go musiał wyrzucić. Przy obecnym ochłodzeniu miał szczęście, że został tak szybko znaleziony. Niestety, ludzie często wyrzucają egzotyczne zwierzęta, bo te za duże rosną, za dużo jedzą, za dużo kosztuje ich utrzymanie, zaczynają chorować i pojawiają się koszty leczenia – podkreśla lekarz weterynarii Łukasz Skomorucha, specjalizujący się w pomocy zwierzętom egzotycznym.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt: Kto porzuca zwierzę podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny.

Ten pyton miał szczęście w nieszczęściu, ale sześciometrowy pyton królewski, który grasował nad Wisłą w okolicy Konstancina-Jeziornej, temat numer jeden tegorocznego sezonu ogórkowego, takiego szczęścia nie miał. Niskie temperatury spowodowały, że zapewne przeniósł się już do krainy wiecznych łowów. Więcej przeczytacie tutaj.

Fot. pytona w lesie: Radek Łoś Fundacja Animal Rescue Polska

Ciekawostki ze świata natury znajdziecie TUTAJ.

ZOBACZ TAKŻE:

Wąż sterroryzował rodzinę i ukrył się w szafie!

Reklama