Coraz częstszy gość w Puszczy Białowieskiej

Przez bardzo długi czas modliszka zwyczajna uważana była w naszym kraju za rzadkość. Umieszczona została nawet w Czerwonej Księdze jako gatunek bardzo wysokiego ryzyka i objęty ścisłą ochroną gatunkową. W ciągu ostatnich kilku lat znacznie jednak zwiększył się zasięg występowania tego drapieżnego owada. Spowodowane jest to cieplejszymi i suchszymi porami roku. Zastanawia jednak jego obecność w Puszczy Białowieskiej.

Reklama

Tym razem samca modliszki zwyczajnej zauważył na łące podleśniczy Michał Androsiuk z Nadleśnictwa Browsk. Skąd wiadomo, że był to on? Otóż podczas obserwacji owad przeleciał kilkanaście metrów, a zdolność lotu w tym gatunku posiada tylko jedna płeć, czyli właśnie samce.

Dzięki charakterystycznym chwytnym przednim odnóżom, które złożone wyglądają jak do modlitwy – stąd nazwa gatunkowa, oraz trójkątnej głowie, owada tego nie da się pomylić z żadnym innym gatunkiem. A cieszące się złą sławą samice modliszek rzeczywiście chętnie zjadają samce, drapieżne są również larwy tego gatunku. Dorosłą modliszkę można spotkać od sierpnia do października, kiedy jest dostatecznie ciepło – wyjaśnia Julia Melchior z Nadleśnictwa Browsk.

Samica składa do kilkuset jaj, które zimują. Wiosną wylęgają się larwy, podobne do owadów doskonałych, ale bez skrzydeł. W Polsce modliszka preferuje silnie nasłonecznione polany i pobrzeża borów sosnowych porośnięte wrzosowiskami lub murawami z dużą ilością kwitnących roślin.

Zastanawia obecność tego owada w Puszczy Białowieskiej. Czy to skutek naturalnej migracji, przypadkowego zawleczenia czy też efekt wypuszczenia z hodowli? Czy przetrwa zimę i czy populacja się utrzyma? Zagrożeniem dla tego ciepłolubnego gatunku są mroźne i bezśnieżne zimy lub chłodna, wilgotna wiosna, które mogą ograniczać jego liczebność – podsumowuje Julia Melchior.

ZOBACZ TAKŻE:

Modliszki w mieście? Nie ma powodu do obaw!

fot. Michał Androsiuk z Nadleśnictwa Browsk, źródło lasy.gov.pl

 

Reklama