Do porodu w towarzystwie radiowozu na sygnale!

Pewnemu maleństwu z Gdańska bardzo spieszyło się na świat, ale okoliczności były mocno niesprzyjające na ulicach panował duży ruch,  a do szpitala było daleko. Na szczęście nadeszło wsparcie w postaci strażników miejskich. Rodząca mama pomknęła na oddział położniczy w asyście radiowozu z pełną oprawą dźwiękową i świetlną!

Reklama

Jak relacjonują gdańscy strażnicy miejscy, dwa dni temu patronowali rejon alei Armii Krajowej, kiedy podszedł do nich pewien mężczyzna i poprosił o… konwojowaniu żony do kliniki położniczej.

– Mówił, że kobieta jest w zaawansowanej ciąży i właśnie odeszły jej wody. Obawiał się, że nie zdąży do szpitala na czas, bo na ulicach panował duży ruch – wyjaśnia młodszy inspektor Leszek Golubski.

Strażnicy uzyskali stosowne zgody i bez zbędnej zwłoki włączyli w radiowozie sygnały dźwiękowe i świetlne.

–  W takiej asyście samochód, którym podróżowała ciężarna kobieta mógł szybciej mknąć do celu. Przejazd do szpitala na ulicę Kliniczną trwał około dziesięciu minut. Małżeństwo wraz ze swoim spieszącym się na ten świat maleństwem dotarło na oddział położniczy bezpiecznie i na czas –  podsumowuje Wojciech Siółkowski z gdańskiej Straży Miejskiej.

fot. strazmiejska.gda.pl

Reklama